Trio Mania - Pearl ![]() 4ever Music 129
Pearl; Beautiful Annoying Love; BasSet; Song for Brother; Melody for A; We All Fall in Love Sometimes; Curtains; Two Islands; JaRulez; Pearl II
Większość utworów wyszła spod ręki lidera; w repertuarze znalazły się też kompozycje Wojtczaka, Adama Żuchowskiego oraz... Eltona Johna. Płytę otwiera tytułowy Pearl – piękna introdukcja, zapowiadająca poetykę albumu; druga wersja tego utworu (finał) została wzbogacona o odgłosy gaworzenia córeczki pianisty, Weroniki. W kolejnych interpretacjach Mania prezentuje się nie tylko jako sprawny muzyk (m.in. BasSet, JaRulez), ale i kompozytor, mający dar tworzenia pięknych melodii (Beautiful Annoying Love, Song for Brother). Ciekawie zostały potraktowane utwory Eltona Johna, zwłaszcza Curtains, gdzie powtarzanie tematu ozdabianego bluesowymi wtrętami stało się pomysłem na formę. Podobał mi się też nostalgiczny Melody for A. (Wojtczaka) oraz Two Islands Żuchowskiego, z charakterystycznym, tajemniczym motywem basu. Piotr Mania jest na pewno pianistą uniwersalnym, ale jego muzyczne sympatie krążą wokół stylistyki spod znaku Billa Evansa, Keitha Jaretta (ozdobniki, orientalizmy) i Esbjörna Svenssona, który potrafił uprzystępnić szerokiemu odbiorcy zdobycze obu gigantów. Te nawiązania są – w różnych utworach – bardziej lub mniej oczywiste, choć przez cały czas czuje się, że artysta poszukuje własnego, oryginalnego klucza. Bardzo dobrze spisuje się sekcja, której gra wtapia się w brzmienie fortepianu; dotyczy to zwłaszcza basu, „dopowiadającego”, „opisującego” dźwięki tematu. Udany debiut, płyta, która na pewno przypadnie do gustu fanom poszukującym w jazzie spokoju i ukojenia. Autor recenzji: Bogdan Chmura |
Płyta miesiącaLinkiGaleria fotoPortrety | ||
|
|||
© 2007-2008 For Jazz Sp. z o.o., projekt i wykonanie: Multi Communications. |
|||