Jazz Forum - Muzyka, Recenzje, Aktualności. Najstarsze i obecnie jedyne czasopismo jazzowe w Polsce | Jazz Recenzje Muzyka | Jazz Magazyn Miesięcznik

   
 
ReklamaReklama
 
  
 

Oleś Brothers With Rob Brown - Live At SJC  
     

Fenommedia FM 09-008

Here & Now Suite: Part I – Past, Part II – Present, Part III – Future; Rebeaming; Black Eagle; Ash Tree; Monkey’s Hour
Muzycy: Marcin Oleś, kontrabas; Bartłomiej Brat Oleś, perkusja; Rob Brown, saksofon altowy








Bracia Olesie mają już ugruntowaną pozycję na polskiej scenie. Ich muzyka jest utożsamiana z tą swobodniejszą odmianą jazzu, wywodzącą się w prostej linii z klasycznego amerykańskiego free. Trzeba jednak powiedzieć, że pomimo częstych kolaboracji z europejskimi improwizatorami raczej totalny free improv, który rozwinął się na naszym kontynencie, jest im obcy. Rodzeństwo najlepiej czuje się w muzyce wprawdzie swobodnej rytmicznie i harmonicznie, ale jednak niepozbawionej jazzowego drive’u.

Idealnym przykładem takiego grania – nowoczesnego w formie, ale czerpiącego garściami z tradycji – są zespoły basisty Williama Parkera. Nic zatem dziwnego, że skoro trafiła się okazja współpracy ze stałym współpracownikiem Parkera nowojorskim alcistą Robem Brownem, to Olesie skwapliwie z niej skorzystali.

Brown z Williamem Parkerem w latach 90. tworzył kwartet In Order To Survive – jedną z najciekawszych formacji tamtego okresu, również w późniejszych latach często i ze znakomitymi rezultatami z nim grywał.

Najnowszy album Olesi stanowi rejestrację koncertu z października 2008 r. w gliwickim klubie Silesian Jazz Club. Wszystkie utwory są ich autorstwa. Trudno tu jednak mówić o konkretnych, zamkniętych kompozycjach. To raczej oderwane myśli muzyczne, które szybko przeradzają się w nieskończony ciąg przetworzeń, skojarzeń i mutacji.

Rob Brown jest doskonałym improwizatorem potrafiącym konsekwentnie panować nad dramaturgią swoich partii. Nawet najbardziej abstrakcyjne dźwięki wkrótce znajdują swoje miejsce w logicznej linii narracyjnej. Ma do tego intrygujące brzmienie – zadziorne jak Ornette Coleman i śpiewne jak Arthur Blythe.

Natomiast gra sekcji Marcina i Bartłomieja Olesiów przypomina mi nieco polirytmiczną, tajemniczą, oplatającą jak winorośl instrument solowy grę sekcji Dave Holland/Barry Altschul, znaną z płyt Chicka Corei, Hollanda, czy Anthony’ego Braxtona. A to bardzo dobra rekomendacja.

Autor recenzji: Marek Romański

Powrót do poprzedniej strony


Płyta miesiąca

Loud Jazz Band

Silence

Linki

Reklama
Reklama
Reklama

Galeria foto


Filip Błażejowski

Portrety

Zostań fanem!
 
   
  Polskie Stowarzyszenie Jazzowe STOART Tygmont PolishJazz RE.PL Promocja Czytelnictwa